O czym biegam
Preludium do wpisu o bieganiu
[ Codzienność trochę mnie przycisnęła, więc dziś krótko: wstęp do wpisu o bieganiu, który - mam nadzieję - ukaże się w najbliższej przyszłości.
Poniższy tekst stworzyłem w przypływie natchnienia 24. lipca 2025 :D ]
o czym biegam
--
biegam
o czym biegam? bo biegam o czymś. zdecydowanie nie biegam tak po prostu.
nie biegam dla bycia najlepszym (to i tak poza zasięgiem). nie biegam, bo moda (chociaż moda). nie biegam dla fajnych koszulek (ok, trochę biegam ;-) )
biegam o tym, że mi się nie chce. a jednak biegam. to jeden z ważniejszych powodów. wstaję z kanapy i biegnę. odklejam się od ekranu i biegnę.
biegam o długim dystansie. nie liczonym w kilometrach, ale w efekcie, na który trzeba czekać, który nie przychodzi od razu. później łatwiej czekać na inne rzeczy, na które trzeba czekać.
biegam, bo bliżej mi już do geriatry, niż pediatry. zacząłem, gdy byłem po środku. szkoda, że nie wcześniej. w sumie dobrze, że nie później.
dziś biegałem i naszczekał na mnie pies. poczułem, że żyję. nawet mimo tego, że zegarek wykrył nietypowe tętno. a ja lubię nietypowe.
Photo by sporlab on Unsplash
( Na końcu, jak zawsze, zapraszam Cię do subskrypcji mojego newslettera - a może już to robisz? W ten sposób kolejne artykuły będą same trafiały do Twojej skrzynki mailowej raz na tydzień, może dwa tygodnie - nie musisz pamiętać, żeby tu zaglądać! ;P )


